Interpelacja w sprawie zakończenia odbudowy Zamku Warszawskiego

   Panie Ministrze! 20 stycznia upłynęła 33. rocznica podjęcia decyzji o odbudowie Zamku Warszawskiego, błędnie nazywanego Zamkiem Królewskim w Warszawie. To wielkie przedsięwzięcie przyjęte zostało z ogromnym entuzjazmem przez miliony Polaków na całym świecie i pod wieloma względami nie ma równych sobie w dziejach światowej kultury, słusznie będąc przedmiotem naszej dumy narodowej. Na dzisiejszy kształt Zamku złożyła się w równym stopniu bezprecedensowa ofiarność społeczeństwa, jak i ogromny wysiłek zespołu specjalistów. Zamek jest dziś może i piękniejszy, niż był kiedykolwiek. Ale w tym wizerunku są niestety pęknięcia - świadome zafałszowania, w poważnym stopniu zniekształcające jego prawdziwy obraz.    Na przestrzeni swoich długich dziejów Zamek był budowlą unikatową w światowej skali, nie mając żadnej analogii w innych historycznych gmachach, i choćby z tego względu zasługuje na wyjątkowe traktowanie.    Już jako rezydencja książęca służył bardziej celom publicznym niż czysto rezydencjonalnym, będąc miejscem sądowych zgromadzeń szlachty mazowieckiej, a od połowy XV wieku - sejmów mazowieckich.    W roku 1570 był miejscem obrad pierwszego po Unii Lubelskiej sejmu polsko-litewskiego i od tego czasu jego kształt dostosowany został do potrzeb Sejmu Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Sejm Rzeczypospolitej stanowiły trzy stany - król w senacie, senat i stan rycerski, czyli posłowie ziemscy, dla potrzeb których wybudowano Izbę Senatorską oraz Izbę Poselską z towarzyszącymi kancelariami. Oprócz ciał ustawodawczych na Zamku miały też swoją siedzibę najważniejsze urzędy koronne: podlegająca kanclerzowi i podkanclerzemu kancelaria królewska, archiwum Metryk Koronnych, urzędy skarbowe z Kasą Rzeczypospolitej, Izba Sądowa z archiwum Grodzkim oraz urząd marszałkowski.    Zgromadzenia sejmowe i liczne urzędy nadawały Zamkowi Warszawskiemu znamię republikanizmu, który odzwierciedlał zasady ustrojowe państwa. Zamek został przebudowany i rozbudowany przede wszystkim dla potrzeb parlamentarnych, funkcję rezydencjonalną pełniąc niejako dodatkowo.    Do czasu rozbiorów nigdy nie był nazywany ˝zamkiem królewskim˝. Ta błędna nazwa weszła w życie dopiero w okresie porozbiorowym. Wcześniej Zamek był nazywany ˝warszawskim˝ lub ˝Zamkiem Jego Królewskiej Mości i Rzeczypospolitej˝. ˝Ordynaryjna rezydencja Monarchów˝,˝Conclave consiliorum et Officina Regum˝ doznawał swoistej sakralizacji jako ˝praw świątnica˝, jakże odmiennej od założeń ideowych rezydencji absolutystycznych monarchów. A stworzone dla tego celu w XVI-XVIII wieku układy przestrzenne były ewenementem w skali światowej, których nie było i nie ma w żadnej innej rezydencji królewskiej, a które odtworzono tylko w stanie szczątkowym.    Rozpoczęta w roku 1971 rekonstrukcja Zamku początkowo realizowana była w miarę prawidłowo, nad czym czuwał Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Już sama ogólnonarodowa dyskusja nad kształtem i sposobem użytkowania przywracanego do życia gmachu ujawniła drastyczne różnice w poglądach czołowych specjalistów i wiele rażących błędów wyeliminowano tylko dzięki kolegialności podejmowanych decyzji. Część decyzji musiano jednak podejmować pod naciskiem komunistycznych władz, zamierzających wykorzystywać Zamek do własnych celów reprezentacyjnych. Zaś gdy prace weszły w fazę wykańczania wnętrz, Komitet faktycznie przestał istnieć, a istotne decyzje zaczął jednoosobowo podejmować Dyrektor Zamku prof. Aleksander Gieysztor, nazywany ówcześnie ˝królem polskich masonów˝. Jak to pisze prof. Jerzy Lileyko: ˝...przy odbudowie Zamku zaważył anachroniczny pogląd o zgubnej roli sejmu na losy państwa i wynikająca z tego poglądu niechęć do przypominania tej - ważnej przecież - instytucji ustrojowej dawnej Rzeczypospolitej˝. Rzeczywiście, w okresie nowożytnym Zamek Warszawski był przede wszystkim gmachem sejmowym, a nie rezydencją królewską. Tymczasem samowolnie zafałszowano prawdziwą funkcję Zamku, przesadnie uwypuklając jego rolę jako rezydencji elekcyjnych władców i w dużym stopniu zacierając parlamentarny charakter budowli.    W efekcie więcw skrzydle od strony Wisły błędnie odbudowano dawną Izbę Poselską, przedzielając ją na dwa mniejsze pomieszczenia. Bez żadnej potrzeby, przez zbudowanie kanału dla windy, zniekształcono Sień przed dawną Izbą Poselską, które razem stanowiły niezwykle monumentalny zespół sal przeznaczonych na cele publiczne, w których obradowały polskie sejmy od czasów Zygmunta Augusta do drugiej połowy XVII wieku.    Wyjątkowo skandaliczna była samowolna decyzja prof. A. Gieysztora o rezygnacji z odtworzenia upamiętnionej protestem Rejtana nowej Izby Poselskiej w skrzydle od strony Placu Zamkowego. Na jego polecenie większość gotowych już sztukaterii w tej sali została skuta i nadano jej dziwaczny, ahistoryczny wygląd, bez amfiteatralnych ław poselskich i siedziska marszałka. Krok ten był tym bardziej oburzający, że przy rekonstrukcji wystroju zamkowych wnętrz - słusznie skądinąd w imię zachowania wierności historycznej - przywrócono nie tylko wizerunki Katarzyny II, ale i liczne emblematy masońskie, jakkolwiek rola rosyjskiej carycy w rozbiorach Polski jest oczywista, a poczynania wolnomularzy oceniane bardzo kontrowersyjnie.    O ile można dyskutować, czy bardziej celowym był pierwotny zamiar odtworzenia tej sali w kształcie z czasów Jana III Sobieskiego symbolizującego oświecony sarmatyzm, do którego jest zachowana pełna, precyzyjna dokumentacja, czy też - jak to postulowali niektórzy uczeni - rekonstrukcja w architekturze z okresu Sejmu Czteroletniego, to samowolne odstąpienie od pełnej rekonstrukcji tej sali nosi wszelkie znamiona skandalu. Tym bardziej że krok ten słusznie spotkał się z licznymi i ponawianymi co pewien czas protestami, i to wybitnych specjalistów.    Pamiętać też trzeba, że od połowy XVIII wieku skrzydło od strony Placu Zamkowego stało się jakby odrębnym od rezydencji królewskiej gmachem parlamentarnym, służącym wyłącznie celom publicznym, i ze wszech miar słusznym jest postulat, aby pomieściło muzeum polskiego parlamentaryzmu.    Wszystkie te protesty i postulaty były i są nadal ignorowane. Do tej pory nie zakończono odbudowy Zamku. W dużym stopniu zachowane oryginalne mury dawnej Malarni Bacciarellego mieszczą postkomunistyczną instytucję Pałacu Ślubów, a dawny Dwór Mniejszy książąt mazowieckich - prywatne mieszkania i inne banalne instytucje. Świadomie zrezygnowano z odtworzenia korytarza przez setki lat łączącego Zamek z lożą królewską w obecnej Katedrze św. Jana, a Dziedziniec Trójkątny szpeci budowlę architekturą na żenująco niskim poziomie. Nadal też od strony Trasy W-Z straszą socrealistyczne schodki i murki. Z niezrozumiałych względów zrezygnowano także z planowanej w okresie międzywojennym budowy od strony Wisły nowego skrzydła - lustrzanego odbicia Biblioteki Stanisławowskiej, które zamknęłoby zamkowe ogrody w logiczną całość.    Wydaje się więc konieczne reaktywowanie przez Ministerstwo Kultury Obywatelskiego Komitetu Odbudowy Zamku Warszawskiego, który raz jeszcze przeanalizuje wszystkie zasygnalizowane problemy i popełnione świadomie lub nieświadomie błędy, podejmie ostateczną decyzję o prawidłowym kształcie Zamku i dopilnuje jej realizacji. Wysoka ranga Zamku Warszawskiego, porównywalna tylko z Wawelem, obliguje polskie władze do szczególnej troski o ten wspaniały pomnik narodowej historii i kultury, a zadaniem muzeologów i konserwatorów nie może być subiektywna z natury ocena minionej przeszłości, lecz zachowanie jej materialnych śladów.    Zamek Warszawski jest najstarszym w świecie gmachem parlamentarnym i jako taki przedstawia sobą ogromną, bezcenną wprost wartość unikatowego pomnika światowej kultury. Bez usunięcia popełnionych błędów i zafałszowań odbudowa Zamku nigdy nie będzie ukończona, a sam gmach, zamiast być słusznym przedmiotem naszej dumy narodowej, pozostanie wyłącznie wątpliwej wartości pomnikiem aroganckiego i wybiórczego traktowania historii Polski.    W związku z powyższym oczekuję od Pana Ministra odpowiedzi na następujące pytania:    1. Czy Zamkowi zostanie przywrócona jego dawna, historyczna nazwa ˝Zamek Warszawski˝, w miejsce pozaborczej nazwy ˝Zamek Królewski˝?    2. Na kiedy zaplanowane jest zakończenie odbudowy Zamku Warszawskiego? Czy w odbudowie Zamku zostaną uwzględnione powyższe uwagi, a wskazane błędy naprawione?    3. Czy zamierza Pan Minister reaktywować Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Warszawskiego, złożony ze specjalistów m.in. z zakresu historii sztuki, który mógłby dopilnować poprawnego przebiegu prac?    Z poważaniem    Poseł Gertruda Szumska    Warszawa, dnia 24 lutego 2004 r.





zabytki kołobrzeg Buty Bartek Buty Bartek Buty Bartek Szukasz nieruchomości lub Mieszkanie Kraków ? Polecamy ABS! targi mieszkań rozne wymiary czasu pracy sauna infrared Koniec PZPN pozycjonowanie pokoje do wynajęcia wrocław Wynajem mieszkań jedzenie-paleczkami meble pokojowe defecador